W minioną niedzielę po raz kolejny spotkałam się z fantastycznymi dziewczynami na wspólnym bezowaniu. Bardzo mnie cieszy, że tak wiele z Was obdarza mnie swoim zaufaniem i dzięki temu szkolenia bezowe zagościły już na stałe w moim kalendarzu. Kiedy zaczynałam tę przygodę nie oczekiwałam, że pomysł warsztatów przerodzi się w stałe zajęcie. Wasz pozytywny odbiór i zadowolenie sprawia, że większość uczestników kolejnych bezowych szkoleń to zwykle wasi znajomi i przyjaciele. I to jest chyba dla mnie największym wyróżnieniem i komplementem.
Podsumowując ostatni rok, bo własnie we wrześniu minął pierwszy odkąd postanowiłam dzielić się z Wami swoją bezową wiedzą i doświadczeniem, muszę wspomnieć o jednym! W szkoleniach bezowych uczestniczyło już prawie 150 osób. Jestem niezwykle dumna, że tak ogromne grono osób mi zaufało. A są wśród Was w przeważającej części zawodowcy. Jest to dla mnie niezwykłe wyróżnienie i motywacja do dalszego rozwoju.
Podczas minionej edycji miałam przyjemność sypać cukrem, brudzić masłem, kręcić i bić pianę z fantastycznymi dziewczynami. Każda z Was to wspaniała historia. Na ten jeden dzień zostawiacie swoje cukiernie, pracownie, dzieci, zawodowe zobowiązania, przemierzacie dziesiątki (a często i setki) kilometrów żeby zdobywać wiedzę, jednoczyć się we wspólnej pasji i czerpać radość z wyników ciężkiej pracy. Bo w trakcie szkolenia zdecydowanie nie jest nudno! W trakcie każdego spotkania 13 kg cukru, 4 kg mąki, kilka kilogramów owoców, 7 litrów śmietany i mascarpone, 7 kg masła przy pomocy 40 arkuszy papieru, ponad 40 worków cukierniczych i innych akcesoriów zamieniacie w swoje cukiernicze cuda! I za każdym razem te cuda są inne, niepowtarzalne, odzwierciedlające pasje każdej z Was. Dlatego właśnie kocham to co robię! Pasja wspólnego tworzenia i przekazywania wiedzy jest bezcenna.
Wszystkich zainteresowanych bezowymi szkoleniami zapraszam do kontaktu w wiadomości email lub IG.
